Polscy kierowcy – królowie szos?

Obserwując zwykły ruch uliczny każdego dnia, niejeden z nas zadaje sobie pytanie – kto temu przed nami dał prawo jazdy. Brak kultury, chamstwo, zajeżdżanie drogi, nie ustępowanie miejsca, wymuszanie pierwszeństwa – to codzienne grzechy polskich kierowców. Właściwie, to każdy nasz kierowca powinien obowiązkowo pojechać choćby do Wiednia i tam przymusowo przez tydzień jeździć po wiedeńskich ulicach, aby poznać kulturę jazdy. Dwa nagminne błędy popełniane na naszych drogach i ulicach – gdy stoimy przed światłami czekając na zielone światło, a przed nam jest, powiedzmy, pięć, sześć samochodów, nie wiadomo czy zdążymy przejechać na zielonym. W momencie zmiany sygnalizacji, każdy dopiero szuka lewarka, a samochody ruszają w wielosekundowych odstępach. Jazda na tzw. ‘sznurek’, czyli równoczesne ruszenie wszystkich samochodów jest u nas nieznana. Drugi przykład – jazda ‘na zamek’ przy różnego rodzaju zwężeniach. Zamiast dojechać jednym pasem do początku zwężenia i płynnie włączyć się pomiędzy sąsiednie samochody, kierowcy próbują zrobić to nawet 100 metrów wcześniej, skutecznie blokując oba pasy dojazdowe do zwężenia. Samo życie, a wystarczyłoby tylko pomyśleć. Chociaż, czasem za brak myślenia można dostać mandat.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych informacji dotyczących samochodów i motoryzacji. Zapraszam do czytania i aktywnego komentowania postów!