Senność za kierownicą

W dzisiejszych czasach wciąż się gdzieś spieszymy, wykonujemy jedną czynność za drugą, pracujemy na wielu etatach. Nic więc dziwnego, że śpimy za mało, z reguły jedynie tyle, żeby jakoś na co dzień funkcjonować. Budzimy się często niewyspani i przez pierwsze kilka godzin za pomocą kaw usiłujemy się pobudzić do życia. Problem się pojawia, gdy w takiej to „ledwie żyjącej” formie musimy wsiąść do samochodu, aby jechać do pracy albo na jakiś dłuższy wyjazd. Każdy z nas ma na pewno wtedy jakieś sposoby radzenia sobie z sennością. Jedni wypijają dwie kawy, żeby pobudzić się do życia. Drudzy w samochodzie głośno słuchają muzyki. Inni otwierają szeroko okno, aby pęd zimnego powietrza orzeźwił ich. Jeszcze inni wybierają ostry styl jazdy, aby dłużej zachować koncentrację. Wszystkie te sposoby są w jakimś stopniu skuteczne, aby nie ogarnęła nas senność. Jednak tylko trzy wydają się skuteczne na dłuższą metę, tak aby przeżyć nawet dłuższą jazdę bez groźby zaśnięcia za kierownicą, co może się skończyć dla nas tragicznie.